Historia

Historia OSP Zabrodzie została spisana przez Stanisława Oleksiaka s. Jakuba, a także pierwszego założyciela OSP Zabrodzie – Frąckiewicza. Jak stwierdzono przez wyżej wymienionych to Ochotnicza Straż Pożarna była założona w 1923r. w Niegowie. Pierwszymi założycielami byli Frąckiewicz – ksiądz proboszcz Parafii Niegów, trzech braci Gajców oraz Władysław Dąbrowski z Młynarzy. Zakupili wówczas sikawkę ręczną oraz trzy beczkowozy, jednakże to nie wystarczyło, założona przez ochotników straż nie zdawała egzaminu. Brak było organizacji by dalej mogła się rozwijać. Mieszkańcy Zabrodzia i Zazdrości obserwując nikłe szanse na rozwój jednostki postanowili przejąć sprzęt gaśniczy do wsi Zabrodzie i ulokowali go tymczasowo do stodół Adama Pazia i Stanisława Powierża. Pierwszymi organizatorami straży w Zabrodziu byli Stanisław Powierża, Paź Adam, Chudy Jan, Markuszewski Aleksander, Kurzątek Władysław. Z Zazdrości natomiast Józef Kostrzewa, Józef Królik, Jakub Oleksiak, Józef Chudy, Stanisław Paź, Jan Jakubowski, Władysław Gotowiec. Założyciele zwrócili się do Powiatowej Komendy Straży Pożarnej w Radzyminie o przekazanie pewnych wskazówek organizacyjnych, otrzymali wówczas pomoc z zakresu działań organizacyjnych jak i szkoleniowych, w jaki sposób postępować ze sprzętem gaśniczym i inne podstawowe instrukcje. W późniejszym czasie niezbędnym było wybranie spośród ochotników wymienionych powyżej jak i wielu, którzy nie zostali spisani zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej. Zarząd został wybrany na ogólnym zebraniu, w skład jego wchodzili : przewodniczący Woźniak Bolesław-Sekretarz Urzędu Gminy Zabrodzie, naczelnik Markuszewski Aleksander, zastępca Kostrzewa Józef, gospodarz Powierza Stanisław. Ustalono również uzupełnienie wyposażenia o jeszcze jedna sikawkę, tzn. pompę ssąco tłoczącą, pięć beczkowozów, drabiny, bosaki i hełmy. W tamtym okresie OSP w Zabrodziu była jedną z najlepiej wyposażonych jednostek w powiecie, wszystko za sprawą zapału heroizmu i determinacji strażaków. Już na drugim zebraniu zdecydowano o budowie remizy strażackiej, przystąpiono do budowy w czynie społecznym. Ochotnicy sami wykonywali pustaki cementowe, do budowy zgodzono majstra cechowego Sidorskiego Władysława z Jarzębiej Łąki. Niezbędne również były środki pieniężne, które strażacy pozyskali częściowo z urzędu gminy, poprzez własne opodatkowanie się oraz poprzez wkład członków wspierających jednostkę. Strażacy widząc w sobie prężną, zdyscyplinowaną w związku Ochotniczej Straży Pożarnej tj. związek wyższej użyteczności publicznej nie zaprzestawali swoich działań rozwojowych. Z zasięgniętych źródeł dowiedzieli się, że dziedzic Nikodem folwarku we wsi Fiukały zakupił instrumenty orkiestry dętej aby nauczyć wieśniaków grać, jednakże plan się nie powiódł i musiał sprzedać instrumenty, które wówczas postanowili zakupić strażacy z OSP Zabrodzie. Jednostka posiadła 16 instrumentów dętych, na których do gry nie trzeba było namawiać strażaków, którzy z ochotą poczęli naukę gry. Jako pierwszy Markuszewski Aleksander grał na basie, Chudy Jan na barytonie, na jednym tenorze Markuszewski Wacław na drugim zaś Oleksiak Jakub, Chmiel Jan grał na jednym ulcie na kolejnym Królik Antonii. Do gry na komecie zgłosili się Chudy Józef, Paź Piotr, Gotowiec, Chudy Marian, na klarnecie Powierża Stanisław, flet Kostrzewa Aleksander Pikolo Stanak Antonii, na bębnie zaś nieznany z nazwiska strażak z zakładu z Niegowa. Potrzeba było również znaleźć nauczyciela, jednak nie było z tym większych problemów, tego zadania podjął się nauczyciel ze szkoły w Mościskach z tym, że trzeba go było przywieź i odzież. Nauki trwały i kiedy strażacy potrafili już zagrać 100 lat, mazurki, marsze dowiedzieli się o obchodzonym dniu imienin dziedzica Nikodema od którego posiedli instrumenty. Strażacy postanowili zrobić prezent solenizantowi, wybrali się z samego rana na koniach i zagrali sto lat pod oknem dziedzica, który był niezmiernie zaskoczony i zadowolony, że strażacy w tak krótkim czasie zdołali nauczyć się grać. Zaprosił wszystkich uczestników do środka na poczęstunek, gdzie przy dźwiękach orkiestry biesiadowali. W tym samym czasie trwała budowa remizy, gdzie jak już było wspomniane majstrem był Sidorski Władysław. Strażacy podobnie jak to uczynili z racji imienin dziedzica Nikodema, zebrali się, wsiedli na konie zabierając instrumenty podjechali pod dom murarza i o świcie zaczęli grać. Z tej okazji solenizant Władysław zaprosił wszystkich na poczęstunek i obniżył o jedną trzecią koszty za budowę remizy strażackiej. Zmienił się w tym czasie naczelnik OSP został nim Kostrzewa Józef. Straż Pożarna prężnie się rozwijała, również orkiestra grała na coraz wyższym poziomie. Strażacy grywali z okazji różnych świat tj. Święto 3-go mają, 11 Listopada. Pojawił się pomysł i druhowie zaczęli również grać w kościele na niedzielnych mszach także na weselach. Przy orkiestrze powstał również chór czterogłosowy, który śpiewał w każdą niedzielę na mszy. Strażacy nie tylko zajmowali się grą jak wiadomo głównym ich zadaniem było gaszenie pożarów, które występowały stosunkowo często, ponieważ wszystkie budynki pokryte były słomą wiec o pożar nie było trudno. W tamtym okresie Ochotnicza Straż Pożarna była prężnie działającą i zdyscyplinowana organizacja, która broniła mienia i życia bliźniego. Należy wspomnieć również, że strażacy w dużym stopniu przyczynili się do budowy szkoły siedmioklasowej w Zabrodziu, także to robili w czynie społecznym. Nadszedł wrzesień 1939 roku orkiestra przestała grać, szkołę zajęli Niemcy, nie przestała tylko istnieć Ochotnicza Straż Pożarna, której przyszło pełnić służbę w bardzo ciężkich warunkach niekiedy wręcz z narażeniem życia. Dokonała się zmiana na stanowisku naczelnika, Kostrzewa Józef został Wójtem Gminy Zabrodzie a jego miejsce zajął Królik Józef. Po wyzwoleniu w 1945 roku trzeba było na nowo organizować straż, która praktycznie całkowicie była zniszczona. Został powołany nowy zarząd: Przewodniczący: Kostrzewa Józef Naczelnik Markuszewski Stanisław Sekretarz Oleksiak Stanisław Skarbnik Wójcik Lucjan Gospodarz Powierza Stanisław Straż powoli zaczynała funkcjonować, m.in. poprzez organizowane zabawy taneczne zbierali środki na odbudowę strażnicy i zakup sprzętów. Zmienił się również naczelnik, którego zastąpił bardzo doświadczony już strażak Markuszewski Józef, który to nie pełnij tej funkcji zbyt długi czas, gdyż zginął pod kołami samochodu. W późniejszym okresie wielokrotnie następowały zmiany personalne w Zarządzie OSP. Zmienił się tez podział administracyjny i Gmina Zabrodzie znalazła się w granicach powiatu wołomińskiego. Dalsze starania o poprawę sytuacji zabrodzkiej straży kontynuował nowy Prezes Sadowski Józef, który w porozumieniu z Komendantem Powiatowej Straży Pożarnej w Wołominie podjął działania związane z budowa nowej strażnicy w miejscu, w którym się obecnie znajduje. W tym tak ważnym momencie z pomocą strażakom przyszedł kierownik Szkoły Podstawowej w Zabrodziu Jan Dąbrowski, tak jak przed laty strażacy pomogli w budowie szkoły tak wówczas pracownicy i uczniowie podjęli czyn społeczny na rzecz strażaków. W międzyczasie OSP Zabrodzie otrzymała pierwszy samochód strażacki, którego prowadzeniem i konserwacją zajął się Jan Jakubowski. Były to lata wielkiego zrywu dla ochotników, podejmowali wiele zadań a na zawodach strażackich zajmowali czołowe miejsca. Przygotowywał ich i przeprowadzał szkolenia Paź Jan były podoficer Wojska Polskiego, był to rok 1973, rok obchodów 50-lecia OSP w Zabrodziu. Zakupiono sztandar, którego poświecenie odbyło się wraz z otwarciem nowego Domu Strażaka. W nowo wybudowanej strażnicy w przestronnej Sali widowiskowej spotkało się wielu działaczy, byli wśród nich ci, którzy jako pierwsi stanowili o istnieniu i rozwoju OSP w Zabrodziu. Po tym donośnym wydarzeniu straż wzbogaciła się o kolejne przeżycia, doświadczenia jak również w znaczne środki finansowe. Strażacy podjęli decyzję o wykonaniu nadbudowy pietra nad strażnica z przeznaczeniem go na dom kultury, zakupiono wówczas większość niezbędnych materiałów budowlanych. Nadal organizowano zabawy taneczne, a pozyskiwane ta droga środki przekazywano na budowę. Największe starania w tej kwestii poczynili ówczesny Naczelnik straży Chudy Feliks oraz Naczelnik Gminy Zabrodzie – Świerk Kazimierz. Niestety w między czasie wprowadzono stan wojenny, uległ zmianie również podział administracyjny kraju co miało znaczący wpływ na realizacje inwestycji budowlanej. Pokonano jednak i te trudności i przy wydatnej pomocy finansowej ze strony Urzędu Gminy budowę ukończono, w miejscu tym obecnie mieści się Gminny Ośrodek Kultury wraz z Gminna Biblioteka Publiczna.